Adidas Adios Pro 4 to jedna z najciekawszych startowych konstrukcji w segmencie butów biegowych, bo łączy bardzo lekką cholewkę, agresywną geometrię i piankę nastawioną na odbicie. W tym artykule rozbieram go na części: pokazuję, z czego jest zbudowany, do jakiego biegania naprawdę pasuje i gdzie kończą się jego zalety. To ważne, bo przy takim modelu łatwo zachwycić się technologią, a znacznie trudniej ocenić, czy but faktycznie pasuje do twojej stopy i stylu biegu.
To startowy superbut do szybkiego biegania, nie uniwersalny treningowiec
- Waga wynosi około 200 g, a drop to 6 mm.
- Konstrukcję budują Lightstrike Pro, ENERGYRODS 2.0, LIGHTLOCK i LIGHTTRAXION.
- Najlepiej działa na szosie, przy tempie startowym i szybkich odcinkach.
- Dopasowanie jest raczej standardowe, ale przód buta ma sportowy, dość ciasny charakter.
- Cena katalogowa to 1099 zł.
Jaką rolę pełni ten model wśród butów biegowych
Ja czytam ten model przede wszystkim jako but startowy klasy super shoe, czyli obuwie przygotowane na tempo, w którym liczy się ekonomia biegu, a nie całodzienny komfort. Taka konstrukcja zwykle ma dużo pianki, niską wagę, usztywnienie w śródstopiu i geometrię, która pomaga szybciej przetaczać stopę. W praktyce oznacza to, że Adios Pro 4 nie jest neutralnym butem do wszystkiego, tylko narzędziem na konkretne zadanie: szybsze bieganie na szosie, najczęściej na 10 km, półmaraton i maraton.
Właśnie dlatego nie warto mylić go z klasycznym treningowcem. Treningówka ma wybaczać, chronić i sprawdzać się w każdych warunkach, a tu priorytetem jest tempo i sprawność ruchu. Im szybciej biegniesz, tym bardziej ten model zaczyna mieć sens; przy bardzo spokojnym truchcie jego agresywna geometria potrafi być wręcz zbyt wyraźna. Żeby zrozumieć, skąd bierze się taki charakter, trzeba zejść do samej konstrukcji.

Z czego składa się konstrukcja tego modelu
W pierwszej kolejności patrzę na cholewkę. LIGHTLOCK to lekka, jednokierunkowo rozciągliwa warstwa, która ma trzymać stopę stabilnie, ale bez ciężkiego, pancernego feelingu. adidas stawia tu na dopasowanie bardziej wyścigowe niż codzienne, więc przód jest skrojony sportowo, a całość ma otulać stopę zamiast dawać dużo luzu.
Najważniejsza jest jednak podeszwa środkowa. Full-length Lightstrike Pro to pianka na całej długości buta, zaprojektowana pod energiczne wybicie i wysoką responsywność. Wysokość platformy to około 39 mm pod piętą i 33 mm z przodu, co daje drop 6 mm - czyli umiarkowaną różnicę wysokości, która pomaga w płynnym przetoczeniu, ale nie wciska biegu w skrajnie agresywną pozycję.
Przód podeszwy ma mocno zaznaczony rocker, czyli wygięcie ułatwiające przetoczenie z pięty na palce. To właśnie ten element sprawia, że but chce iść do przodu, zamiast tylko amortyzować każdy kontakt z nawierzchnią.
Między warstwami pianki pracują ENERGYRODS 2.0, czyli karbonowe pręty zamiast jednej, pełnej płytki. To ważne rozróżnienie: pręty zwykle dają bardziej naturalne, odrobinę mniej sztywne prowadzenie niż klasyczna karbonowa deska. Dzięki temu but nadal pozostaje dynamiczny, ale nie zamienia się w deskę do odpychania od asfaltu bez oddechu.
Na dole pracuje podeszwa LIGHTTRAXION z fragmentem Continental na palcach. W praktyce oznacza to lżejszą podeszwę bez wyraźnej utraty przyczepności przy wybiciu. To dobra wiadomość dla biegacza, który nie chce poświęcać trakcji tylko po to, by zaoszczędzić kilka gramów.
Całość waży około 200 g, więc jak na but startowy to naprawdę lekka konstrukcja. W porównaniu z poprzednią generacją ta odsłona jest wyraźnie lżejsza i bardziej wyścigowa w odbiorze, ale też mniej tolerancyjna dla osób, które lubią szeroką, miękką platformę. I właśnie tu zaczyna się sedno tego modelu: każda oszczędność masy służy temu, by krok był szybszy, ale jednocześnie bardziej wymagający dla stopy i techniki. To prowadzi prosto do pytania, jak ten but zachowuje się w ruchu.
Jak ten but zachowuje się w praktyce
Ja czuję ten but najbardziej wtedy, gdy tempo jest już konkretne. Przy wyższej prędkości pianka zaczyna pracować sprężyście, a rocker prowadzi stopę do przodu bez nadmiernego hamowania. To daje wrażenie szybkości, ale nie takiej brutalnej jak w bardzo sztywnych startówkach.
- Najlepiej wypada przy tempie odcinkowym, progowym i startowym.
- Na wolnym biegu może sprawiać wrażenie zbyt agresywnego i mniej stabilnego.
- Na asfalcie trzyma się bardzo dobrze, również wtedy, gdy nawierzchnia jest mokra.
- Wentylacja jest raczej przeciętna, więc model lepiej czuje się w chłodniejszych niż w upalnych warunkach.
- W terenie nie ma sensu, bo to but szosowy, a nie uniwersalny.
Na wolniejszym tempie pojawia się druga strona medalu: miękka pianka, wąska pięta i odciążony śródstopie odbierają trochę pewności. Dlatego uważam, że model najlepiej wykorzystasz w szybkich odcinkach, tempie progowym, biegu na 10 km, półmaratonie i maratonie. Jeśli biegniesz głównie spokojnie, tej konstrukcji zwyczajnie nie wykorzystasz. To właśnie dlatego dopasowanie i typ biegacza decydują tu bardziej niż sama lista technologii.
Dla kogo będzie dobrym wyborem, a komu odradzam
Jeśli miałbym zawęzić grupę odbiorców do jednej reguły, powiedziałbym: to but dla biegacza szosowego, który chce szybkości i akceptuje mniej wybaczający charakter. Producent opisuje dopasowanie jako standardowe, ale przód jest sportowo skrojony, więc przy szerokiej stopie nie kupowałbym go bez przymiarki.
- Tak - dla neutralnych biegaczy, którzy startują na 10 km, półmaratonie i maratonie.
- Tak - dla osób o węższej lub standardowej stopie, którym zależy na pewnym trzymaniu i lekkim kroku.
- Ostrożnie - jeśli zwykle potrzebujesz dużo miejsca w palcach albo lubisz bardzo stabilne buty.
- Nie - jeśli szukasz jednego modelu do codziennych spacerów, rozbiegań i luźnego biegania po parku.
W praktyce lepiej mieć w nim stopę dobrze osadzoną niż liczyć, że po kilku treningach sam się rozbije. To właśnie ten moment, w którym często wygrywa przymiarka, a nie tabelka rozmiarów. Najłatwiej to zobaczyć, gdy porówna się go z innymi rodzajami butów biegowych.
Jak wypada na tle innych rodzajów butów
Najczytelniej widać charakter tego modelu wtedy, gdy zestawię go z innymi typami butów. Wtedy od razu wychodzi, że nie chodzi tu o „lepszy albo gorszy”, tylko o inne zadanie.
| Rodzaj buta | Do czego służy | Co zwykle daje | Gdzie ma kompromis |
|---|---|---|---|
| Treningowy daily trainer | Codzienny kilometraż | Komfort, trwałość, uniwersalność | Mniej dynamiki |
| Tempo / interval shoe | Odcinki, rytmy, biegi progowe | Lekkość i sprężystość bez skrajnej agresji | Zwykle słabsza amortyzacja na bardzo długie biegi |
| Startowy superbut | Zawody i szybkie treningi | Ekonomia biegu, wysoka pianka, mocny rocker | Cena, stabilność, trwałość |
| Trail shoe | Teren i luźne nawierzchnie | Przyczepność i ochrona | Większa masa, mniejsza szybkość na asfalcie |
Ten model siedzi w trzecim wierszu i dokładnie tam powinno się go oceniać. Jeśli porównasz go z butem treningowym, wydaje się drogi i wymagający. Jeśli porównasz go z inną startówką, jego mocną stroną jest lekkość i bardziej naturalne prowadzenie niż w sztywniejszych konstrukcjach na karbonowej płycie. Jeśli znasz linię Adizero, różnica jest prosta: modele bardziej treningowe zostają bliżej codziennej roboty, a tutaj chodzi już o start. A gdy już wiesz, do jakiej półki go przypisać, zostaje ostatnia praktyczna rzecz: jak go kupić i utrzymać w dobrej formie.
Na co zwrócić uwagę przy zakupie i pielęgnacji
Na oficjalnej polskiej stronie adidas model kosztuje 1099 zł. W ofertach sklepów zewnętrznych trafiają się niższe ceny, czasem w okolicach 700-900 zł, ale nie traktowałbym go jako buta do przypadkowego kupienia „na wszelki wypadek”. To sprzęt premium, więc najlepiej działa wtedy, gdy naprawdę korzystasz z jego przeznaczenia.
- Przymierz go w skarpetach startowych, bo cienka cholewka i twardy nosek szybko zdradzają zły rozmiar.
- Po treningu susz naturalnie; wysoka temperatura skraca życie pianki i klejenia.
- Czyść miękką szczotką i delikatnym środkiem, a nie pralką.
- Nie rób z niego buta do wszystkiego; w rotacji najlepiej trzymać go obok bardziej trwałego treningowca.
- Myśl o nim w kategoriach startowych kilometrów, nie setek spokojnych wybiegań.
Ja najchętniej widzę takie buty jako narzędzie na kluczowe jednostki, starty i testy tempa. To właśnie dlatego warto jeszcze spojrzeć na to, co ten model mówi o całej kategorii startówek.
Dlaczego ten model dużo mówi o współczesnych butach startowych
W Adios Pro 4 dobrze widać kierunek, w którym poszły nowoczesne buty biegowe: mniej masy w cholewce, bardziej przemyślana geometria, elastyczniejsze prowadzenie i nacisk na ekonomię kroku zamiast brutalnej sztywności. To nie jest model dla każdego, ale właśnie przez to jest tak ciekawy - pokazuje, jak bardzo but startowy odszedł od prostego „grubego karbonu” w stronę precyzyjnej, bardziej zbalansowanej konstrukcji.
Jeśli więc szukasz szybkiego buta na asfalt, ten model ma sens. Jeśli natomiast potrzebujesz jednego, spokojnego i wszechstronnego buta do wszystkiego, lepiej potraktować go jako wyspecjalizowaną opcję, a nie główny filar rotacji. Właśnie tak najuczciwiej odczytuję ten model: jako but, który ma błyszczeć wtedy, gdy naprawdę przyspieszasz.